Zapisz się na listę zainteresowanych udziałem w Comms Besties

3 rzeczy, których absolutnie się nie spodziewałam tworząc Comms Besties

Magdalena Gębala z uśmiechem patrzy w obiekt aparatu.
Magdalena Gębala
13.1.2026
Do przeczytania w:
2
min

Kiedy startowałam z Comms Besties, nie miałam wielkiej strategii. Chciałam po prostu stworzyć miejsce, którego sama bardzo potrzebowałam kilka lat wcześniej. Tyle. Miałam jakiś ogólny zarys, tego co chcę stworzyć, ale nie droga wyłaniała się wraz ze stawianymi krokami.

Są natomiast trzy rzeczy, których absolutnie się nie spodziewałam.

Że urosną nam skrzydła

Jednym z efektów ubocznych udziału w naszej społeczności jest to, że spotkania w bezpiecznej przestrzeni, wymiana wiedzy i wzajemne inspirowanie się sprawiły, że…

zaczęły nam rosnąć skrzydła.

Ale co to naprawdę znaczy?

🔺Marzena Tajchman reaktywowała swojego bloga o komunikacji wewnętrznej - jeśli jeszcze go nie znacie, dodajcie Dialogi Firmowe do ulubionych.

🔺Kilka osób zaczęło regularnie publikować na LinkedIn, dzielić się wiedzą i tym, co robią w pracy.

🔺Byłyśmy świadkami kilku realnych zmian zawodowych.

🔺Budowałyśmy wpływ i odważnie stawiałyśmy granice w miejscu pracy.

🔺Zaczęłyśmy przyglądać się perfekcjonizmowi

🔺Katarzyna Wilkoszewska pokonała lęk przed wystąpieniami publicznymi, odkrywając swój największy talent 😁

Te sześć miesięcy pozwoliło nam wszystkim realnie urosnąć

Nie ma w tym przesady, kiedy mówię, że ta społeczność jest wyjątkowa. Ale kiedy dostaję pytania: Co się będzie działo? Jaki jest program? Czego się nauczę? Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć, bo ta społeczność daje takiego kopa do działania, że trudno ją zamknąć w jakiekolwiek ramy… 😁Ale uwaga! To nie jest społeczność dla wszystkich. Comms Besties nie jest dla osób, które chcą tylko inspiracji bez działania. Dlatego w tegorocznej edycji będę zachęcać uczestników i uczestniczki do zdefiniowania swojego indywidualnego celu na ten rok i doświadczania wsparcia społeczności Comms Besties 2026 w jego osiągnięciu.

To teraz pomyśl, gdzie będziesz za rok?

🚀 Awansujesz?

🚀 Wystąpisz na scenie?

🚀 Zdobędziesz branżową nagrodę?

🚀 Wejdziesz na ścieżkę liderską?

🚀 Zaczniesz budować markę osobistą?

🚀 A może po prostu zaczniesz czytać więcej książek?

Że osoby, od których sama się uczyłam, staną się częścią tej historii

Jest 2013 rok. Zaczynam pracę w komunikacji wewnętrznej. Czuję, że to „to”, ale szefowa kręci nosem. A ja kompletnie nie wiem, czy robię tę robotę dobrze. Bo niby skąd mam to wiedzieć? Nie było kogo zapytać: hej, czy to w ogóle ma sens? Szkolenia były poza moim zasięgiem finansowym. I wtedy trafiam na blog „Części Wspólne” Marzeny Tajchman. I pamiętam dokładnie tę ulgę.

W końcu ktoś odpowiadał na moje pytania i wątpliwości. W końcu dostawałam potwierdzenie, że dobrze myślę! To między innymi z bloga Marzeny uczyłam się komunikacji wewnętrznej. Gdyby ktoś wtedy powiedział mi, że 13 lat później będę tworzyć społeczność dla osób zajmujących się komunikacją wewnętrzną, a Marzena zostanie jej partnerką, nie uwierzyłabym. W życiu.

A jednak.

Kiedy Marzena zapisała się do pierwszej edycji Comms Besties jako uczestniczka, zamarłam. Serio? Ta Marzena? Trochę zajęło mi pozbieranie szczęki z podłogi.

A ponieważ w dobrej społeczności ludzie rosną, to żeby dalej się rozwijać, muszą uczyć innych.

Dlatego w tej edycji Marzena jest partnerką Comms Besties. Ekspertka z 20 letnim doświadczeniem w branży, konsultantka i architektka zmiany, która w tym roku reaktywowała swojego bloga pod nazwą Dialogi Firmowe.

Na czym będzie polegało to partnerstwo?

Marzena będzie zaangażowana w trzech obszarach:

🔺Poprowadzi skrzek „Komunikowanie zmian” w formule book clubu.

🔺Będzie wsparciem w ramach Internal Comms First Aid - dla tych momentów, kiedy naprawdę nie wiesz, co dalej.

🔺I jeszcze coś, ale o tym, na pierwszym spotkaniu 😊

Że pieniądze nie zabiją zaangażowania.

Po pilotażu wiedziałam jedno: nie chcę robić tego za darmo. Nie dlatego, że „wszystko musi się monetyzować”, tylko dlatego, że darmowe rzeczy… traktujemy jak darmowe. Zapominamy. Odwołujemy w ostatniej chwili. Nie przychodzimy wcale. Mnie też się to zdarza...

Bałam się, że jeśli pojawi się opłata, nikt nie przyjdzie. A okazało się, że pieniądze nie tylko nie odstraszyły, ale zrobiły selekcję.

Zniknęli gapie, a wyłoniły się same perełki. Zrozumiałam wtedy, że Comms Besties nie jest dla wszystkich, a moim celem nie jest ilość, tylko jakość.

Udostępnij wpis:
Magdalena Gębala z uśmiechem patrzy w obiekt aparatu.
Magdalena Gębala
Miss Communication

Dołącz do jedynej takiej społeczności

Comms Besties to miejsce wsparcia i rozwoju dla osób zajmujących się komunikacją wewnętrzną w firmach.

Spotkanie biurowe. Każda osoba ma swój laptop. Trwa angażująca dyskusja.